poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Rysuję, rysuję, rysuję.

Hej Kochani!

Nie wiem czy wiecie, ale jednym z moich hobby jest rysowanie. Nie idzie mi to jakoś wybitnie. Zupełnie nie potrafię rysować realistycznych rzeczy - jedynie kreskówki. I to do tego patrząc na zdjęcie!

Poniżej zobaczycie zdjęcia rysunków, które zrobiłam jakieś 5-6 lat temu - w liceum. Są wzorowane na zdjęciach znalezionych w internecie, więc nie spodziewajcie się cudów. Jakość zdjęć też nie jest powalająca, ale niestety mam tylko to. Nie mam pojęcia gdzie podziała się teczka, w której było dosłownie wszystko z czasów liceum.






W 3 klasie liceum zaczęłam robić prezenty w takiej formie. Rysowałam już postaci z kreskówek, rzecz jasna ulubione osoby obdarowywanej.


 (wiem, zgnieciona kartka...Ale kto by się wtedy tym przejmomował!?)


W tym roku wróciłam do tego zwyczaju i świąteczne prezenty były rysunkami!



Ciągle chcę się rozwijać, staram się bazgrolić nawet na wykładach, byle nie stracić tej "nowej" pasji.



Jeśli jesteście ze mną dłużej to wiecie, że lepiłam z gliny i generalnie uwielbiam własnoręcznie coś tworzyć. Przez przeprowadzkę do innego miasta już nie mam możliwości chodzenia na ceramikę, więc chciałam zastąpić to czymś innym. I może nie są to dzieła sztuki, ale sprawiają mi ogromną radość!


Uważam, że ten Taz to moja "życiówka" jak do tej pory. Możecie zobaczyć różnicę w tym rysunku i rysunku z liceum. Może to też kwestia starania się - ostatnia moja praca była robiona dla mojego mężczyzny, więc wszystko w moim mózgu i ręce chodziło na najwyższych obrotach, chciałam, żeby wyszło idealnie :) I chyba się udało.

Ja, Pingwinek

2 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że talent masz i jest coraz lepiej. Narysuj mi coś! Nie wiedziałam, że potrafisz jeszcze takie rzeczy wyczarować Pani Pedagog (specjalna) :D

    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mówiłam, że dostaniesz prezent! Musisz mi wysłać tylko swój adres i cierpliwie czekać aż wrócę z Norwegii :*

      Usuń