piątek, 25 marca 2016

Jak wspominać maturę z uśmiechem na buzi? #2

Hej kochani!

Matura, matura, matura... Dziś troszkę o języku polskim pisemnym. Przejrzałam arkusze egzaminacyjne z poprzedniego roku i nie różnią się tak bardzo od mojej matury jak sądziłam. Jedyną różnicą jaką zauważyłam jest dodatkowy tekst i pytania do niego. Kiedy pisałam maturę z polskiego mój arkusz zawierał jeden tekst z pytaniami i dwa tematy wraz z fragmentami (jeden do wyboru), na które pisało się wypracowanie.

Co robić, żeby zdać maturę?

1. Uważaj na lekcjach!
To tylko 45 minut, a może zdziałać cuda. Nie zajmuj się w tym czasie telefonem, rysowaniem obrazków na końcu zeszytu czy plotkami z koleżanką czy kolegą. Słuchaj, pracuj, a to się opłaci. Każda minuta pracy w szkole to kilka minut pracy w domu. Dlaczego? Bo w domu mamy miliony różnych "rozpraszaczy" uwagi, prace domowe z innych przedmiotów, naukę na kartkówki i facebooka, który pochłania mnóstwo czasu. Na lekcji możemy zająć się tylko tematem, który dotyczy języka polskiego.


2. Dużo czytaj i rób to ze zrozumieniem.
Pierwsza część "mojej" matury polegała na czytaniu ze zrozumieniem, wyciąganiu wniosków i myśleniu. To można przećwiczyć w domu i to na wszystkim co ma literki. Weź gazetę w rękę, przeczytaj jakiś artykuł i zastanów się o czym był. Stwórz pytania do tekstu i odpowiedz na nie. To trochę zabawa, trochę nauka, ale jest miłą formą ćwiczenia. Możesz też czytać książki, które dotyczą Twoich zainteresowań albo po prostu są polecane przez innych. Nie tylko możemy zakochać się w książkach, bohaterach i w światach, w których żyją. Dzięki czytaniu uczymy się nieświadomie ortografii, interpunkcji, budowania "ładnych" zdań :).

3. Przed maturą - powtórz wszystko!
Ale nie dzień przed egzaminem. Kup sobie repetytorium, gdzie są streszczenia lektur i najważniejsze fragmenty innych tekstów i powtarzaj sobie wszystko stopniowo. Z tego co pamiętam, ja przepisywałam sobie najważniejsze rzeczy z zeszytów na kartki "z notatkami" dotyczące lektur i z tego się uczyłam. Nie zakuwałam na pamięć, ale starałam się zapamiętać skojarzeniami najważniejsze fakty, imiona bohaterów, wydarzenia i "co autor miał na myśli".


4. Nie ucz się z filmów!
Adaptacje filmowe lektur są bardzo dobrym pomysłem na powtórzenie materiału, ale nie nauczysz się z nich wszystkiego. Wiele rzeczy jest pominiętych, a film to tak naprawdę zamysł reżysera, jego wizja danej książki. Więc oglądaj, ale jako formę przypomnienia sobie "o co tam chodziło", a nie "obejrzę i będę wiedzieć".

5. Zacznij pisać!
I nieważne co piszesz, czy to pamiętnik czy listy do przyjaciela czy prowadzenie bloga :). Ważne żeby umieć pisać o wszystkim. To rozwija Twoją wyobraźnię i warsztat pisarski. Codziennie postaraj się opisać najpiękniejszymi słowami jakie znasz cały swój dzień. Stosuj metafory, porównania, odnoś się do tego co było, pisz jak jest teraz. I nieważne o czym będziesz pisać. Takie codziennie ćwiczenie pomoże Ci później napisać wypracowanie na maturze z łatwością.


6. Przygotuj się do każdej matury próbnej!
Wyobraź sobie, że każda matura próbna, którą robisz w domu czy w szkole jest już tą właściwą. Że zależy od niej dostanie się na studia. Pisz każdą z myślą, że to jest ważne i musisz wziąć to na poważnie. Zobacz wtedy jak Ci idą zadania, które Ci nie wychodzą i ćwicz to w czym nie jesteś dobry.

Matura coraz bliżej i mam nadzieję, że moje rady się Wam przydadzą :).
I znowu trzy uniwersalne, które dotyczą każdego przedmitu:

Uwierz w siebie, wszystkiego da się nauczyć!
Każda praca przynosi efekty!
Bądź nastawiony pozytywnie do tego co robisz!


PS. Zapraszam również na post dotyczący matematyki, który jest dostępny pod linkiem tu(klik).

11 komentarzy:

  1. To miło, że skomentowałaś mojego posta, ale nie do końca mogę z nim zgodzić. Po pierwsze, jeśli coś komentuję, to to czytam, a nie z mojego "widzimisia", by siebie zareklamować. Komentuję to, co mi się podoba, myślisz, że skomentowałabym to, co mi się nie podoba, wyłącznie dla promocji?! No może jestem głupia, ale chyba nie aż tak, mam rozum. Nie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważasz, że Twój post odnosi się w jakimś stopniu do treści posta o błędach nauczycieli i uczniów ?

      "Super post. Pozdrawiam Zapraszam do mnie http://szum-oceanu.blogspot.com PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)"

      Żałosne.

      Usuń
    2. Nie wiem tylko czy to odpowiedź na mój komentarz u Ciebie czy u Sylwii (http://takpoprostuzyc.blogspot.com/). Bo generalnie jej post skomentowałaś 2 słowami, a reszta to reklama. Jeśli chcesz się reklamować to wystarczy napisać kilka słów od siebie. Nie robić kopiuj-wklej, a Twój komentarz wygląda dokładnie tak. A takie coś mnie szczerze irytuje. :)

      Usuń
  2. Rady jak najlepsze, sama tak robiłam jak pisałam swoją maturę. Też jeszcze załapałam się na tą starszą maturę, zanim weszła ta nowa. Też miałam tekst z pytaniami i na koniec dwa tematy do opisania. Zarówno na podstawowej i rozszerzonej. Jeżeli chodzi o lektury na filmach to weźcie sobie tą radę mocno do serca. Miałam dość wymagającą nauczycielkę, która zadawała bardzo dziwne pytania na kartkówkach dotyczących lektur. Wtedy jeszcze czytałam streszczenia i oglądałam filmy... do czasu, gdy padło pytanie na kartkówce z "Pana Tadeusza" - Ile zębów nie miała Telimena? W streszczeniu zero informacji, a na filmie aktorka miała śnieżnobiały uśmiech. Nie polecam oglądania lektur jako jedynego źródła wiedzy czego dotyczyła książka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z calego serducha ciesze sie, ze nie podchodze do matury i nie mam matury! Mam egzaminy z kazdego przedmiotu po kolei ale to nie takie cos jak matura.. szczerze powiedziawszy wokol matury jest taka wielka zadyma, magia, ze jak juz powiesz dziecku slowo MATURA to czuje ciary na pupie XD Dobra moze nie ale udawajmy ze tak :D
    Bardzo dziekuje za tak kochany komentarz u mnie! PRZYBIJAM PIATECZKE! Spokojnie rowniez reklamuje sie w komentarzach dyskretnie, ale uwazam, ze dzieki temu mozna latwo wejsc na mojego bloga a nie jak czesto jest ze ktos ci fajnie skomentowal ty wchodzisz a tam konto google+ i wez cos tam znajdz wsrod wszystkiego co ktos skomentowal, udostepnil etc! :D
    CHAMSKA REKLAMA :

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj nie chciałabym jeszcze raz przechodzić matury :/ Nie o to chodzi, że było jakoś tragicznie tylko ten sam stres tym związany to była masakra.
    Obserwuję i zapraszam do mnie
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo spodobał mi się ten post. Ja co prawda teraz będę pisać test gimnazjalny,ale jednak mimo wszystko widzę w tym poście także wskazówki dla mnie.Cieszę się,że przeczytałam tego posta,bo bardzo mi się podobał i był przydatny.

    P.S.Pytałaś mnie o snapchata,więc zapraszam z powrotem do tego posta,abyś zobaczyła odpowiedź ;)

    Pozdrawiam,Jabłuszkooo ♥
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post, fajnie napisany <3 zdjęcia mega
    Śliczny wygląd bloga, pozdrawiam :*
    Czekam na kolejny wpis <3
    Obserwujemy? Jak tak do daj znać (zawsze się odwdzięczam) :)
    Mój blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście maturę mam już za sobą ale miło jest poczytać! Najważniejsze że ja miło wspominam ten czas ;)
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj to prawda... powinno się pisać najlepiej dziennik. Wtedy automatycznie człowiek kształtuje swoje słownictwo :)

    OdpowiedzUsuń