wtorek, 10 listopada 2015

Wygrany konkurs i co z Pingwinem!?

Hej Kochani!

Niestety mam dużo do roboty w związku ze studiami, kołem naukowym, wolontariatem i takimi sprawami. Może mnie nie być. Mogę ominąć kilka postów. Ale wrócę, jak tylko będzie chwila wytchnienia, obiecuję.



Dziś post o tym jak można poznać kogoś wspaniałego przez internet. Kogoś z kim można pogadać, wyżalić się. Bo obcemu łatwiej powiedzieć wszystko co nas trapi. Ale zaraz, zaraz. Jak to? Pingwin poznaje kogoś przez przypadek? Zaczęło się tak...



Sylwia zorganizowała konkurs na swoim blogu, a link do niego znalazłam na facebooku. Pomyślałam, że nic się nie stanie jak wezmę udział. Nie liczyłam na wygraną. Przecież ja nigdy nie wygrywam, w niczym. Raz jeden wygrałam Harrego Pottera w konkursie jakiejś gazety. W przedszkolu! Wyobrażacie sobie? A teraz nagle wzięłam udział w konkursie na blogu (czego praktycznie nigdy nie robię). Okej. Napisałam dlaczego to ja powinnam wygrać. Kilka dni później dostałam informację, że wygrałam. JA! Zwykły Pingwinek wygrał konkurs! Od tamtej pory czekałam na paczkę, nie mogłam się jej doczekać. A przy okazji zaczęłam rozmawiać z Sylwią na facebooku. I powiem Wam, że to super dziewczyna, której zaufałam od razu. Czasami tak po prostu jest. Mam dla Was mały wywiad z nią, więc zapraszam do przeczytania i zajrzenia na jej bloga!



Panie i Panowie, przedstawiam Wam Sylwię z bloga TakPoProstuZyc (klik)

Dlaczego postanowiłaś założyć bloga? Co było Twoją motywacją?
Czemu założyłam bloga? Może trochę z nudy, a może trochę z pasji. Kocham pisać, uwielbiam to robić! Jest to dla mnie czynność, która mnie relaksuje.  Pisanie jest moją pasją, tym bardziej że mogę się czymś z kimś podzielić, pokazać swój pogląd czy kogoś zainspirować. Pisanie samo w sobie jest moją pasją, ale nigdy wcześniej nie miałam okazji pisać czegoś, co szło by dalej w świat, bo wiadomo była szkoła i jedyne co pisałam to wypracowania na języku polskim.
Odkąd mam bloga wszystko się zmieniło. Nie trzymam się jednej tematyki i piszę spontanicznie. I to, co tutaj piszę, wypływa prosto ze mnie, nie potrafiłabym pisać czegoś na siłę.
Inspiracją do pisania na blogu jest wszystko co mnie otacza – zdarzenia z dnia codziennego, to co gdzieś zobaczę lub przeczytam, bądź wspomnienia.

Dlaczego akurat wybrałaś taką tematykę bloga?
Moja tematyka jest różna. Tykam się wielu tematów – dominuje z pewnością tematyka lifestyle, głównie przemyślenia, ale także pisałam nie raz o zdrowym trybie życia, domowych sposoby na SPA, maseczki itp. W listopadzie także planuję pokazać post motywacyjny, ale to jest niespodzianka dla wszystkich, a nóż może kogoś zaskoczę :)

Co robisz poza blogowaniem?
Na co dzień pracuję jako BraFitterka u mnie w mieście. Jest to najlepsza praca, jaką mogłam mieć. Nie wszyscy wiedzą co robi taka osoba, więc może krótko to opiszę. BraFitting jest to indywidualne dopasowanie biustonosza do figury, zatem ja zajmuję się dobieraniem stanika do figury kobiet, zwracając uwagę na kształt, odpowiedni rozmiar oraz konsystencję piersi. Wydaje się na pierwszy rzut oka łatwym zadaniem, jednak nie do końca.. :)
W weekendy studiuję zaocznie pedagogikę, będę wybierała albo resocjalizację albo psychopedagogikę z elementami terapii na następnym roku. Dlaczego takie studia? Od zawsze komuś pomagam, mam to we krwi i osoby z mojego otoczenia wiedzą, że nikogo w problemie samego nie zostawię, nawet jeśli o to błaga.. Z jednej strony jest to dobra cecha, z drugiej zła. Chcę się spełniać w tym zawodzie, bo czuję się pewnie i jak ryba w wodzie!
Oprócz tego także ćwiczę.

Jakie jest Twoje największe marzenie?
Hmm dla mnie jest to trochę ciężkie pytanie, bo marzeń mam dużo. Jednak największym jest założyć rodzinę – mieć wspaniałe dzieci oraz kochającego męża. Ale także ukończyć studia i zacząć na poważnie już pomagać innym w trudnych chwilach. I z tych takich przyziemnych to w końcu zainwestować w auto dla siebie, dojść do wymarzonej figury, odnieść jakiś sukces w blogowaniu.

Mam nadzieję, że ta znajomość się rozwinie, bo nie zawsze zdarza się poznać kogoś przypadkiem i tak do siebie pasować. Serio. Wydaje mi się, że może z tego być fajna relacja :).

A tu moja wygrana! I po raz setny (albo i więcej) DZIĘKUJĘ z całego serca!






4 komentarze:

  1. Czytając to aż się wzruszyłam.. pięknie napisałaś post! I bardzo dziękuję za taką prezentację mnie normalnie aż mnie zatkało! :")

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, musiałaś dobrze przekonać Sylwię że wygrałaś, gratulacje!
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. wow super gratulacje wygranej :D zawsze wygrana cieszy :) wiem to po sobie :)

    moze wspolna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję :)
    Nikt nie jest zwykły - każdy jest wyjątkowy, a już na pewno ktoś, kto pisze z pasji ;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    OdpowiedzUsuń