wtorek, 29 września 2015

Przedłużamy wakacje #2 - weekend na wsi

Hej Kochani!

Ostatnio pisałam o weekendzie w Gdańsku. Ale z dużego miasta przenieśmy się na wieś, gdzie otaczają nas łąki, pola, lasy i jeziora. Mam to szczęście, że mój wujek ma cudowną działkę na całkowitym odludziu. Dlaczego piszę, że to odludzie? Sygnał radiowy znika, telewizja nie działa, a zasięg w telefonie nie jest w stanie umożliwić nam choćby wysłania smsa.

Pobyt tam to całkowite oderwanie się od rzeczywistości, oczyszczenie dla ciała i umysłu. Nic nie trzeba, nie trzeba nawet myśleć. Wystarczy wdychać najświeższe powietrze na świecie i patrzeć na otaczającą naturę.

Podczas tych dwóch dni, wybraliśmy się nad dwa jeziora.









Odwiedzały nas różne zwierzęta.






I zrobiliśmy sobie spacer.






W wakacyjny weekend (i nie tylko) polecam taki wypad na wieś. Nie do wiary jak można odpocząć przez niecałe 48 godzin będąc ciągle w ruchu. A spanie w takiej okolicy jest nieporównywalne do niczego. Nie śpi się tak dobrze w najlepszym hotelu. Cisza aż bije po uszach. Płuca odpoczywają od spalin. Polecam każdemu!


2 komentarze:

  1. O rany, zawsze tak chciałam, pojechać w jakieś miejsce gdzie nie ma facebooka, telewizji żadnych mediów, ewentualnie radio ale to też nie musi. Po prostu pobyć z naturą, posiedzieć, poczytać książki, mieć mnóstwo wolnego czasu!
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń