niedziela, 2 sierpnia 2015

Niemcy #1 - pierogi według mojej babci

Hej Mordki!

Na wstępnie chciałabym Wam powiedzieć, że wróciłam z moich wakacji w Niemczech. Będąc tam przygotowałam sobie kilka postów dla Was, o tym co mnie po raz kolejny zaskoczyło w tym kraju, co mi się podoba, a co nie.

Dzisiejszy post, w którym będzie przepis na pierogi, będzie moim pierwszym takiego typu wpisem. Więc wybaczcie mi proszę wszelkie niedociągnięcia.


Moja babcia bardzo lubi gotować, czyli jestem jej całkowitym przeciwieństwem - jestem w stanie zepsuć jajecznicę. Jednak wiele radości przyniosło mi wspólne gotowanie z nią. I mam nadzieję, że jeśli ten post Wam się spodoba, uda mi się podać Wam więcej przepisów na domowe jedzenie :).

Zrobiłyśmy pierogi ruskie i pierogi z borówkami. I jedne i drugie wyszły bardzo dobrze! Byłam zdziwiona, bo kiedy ja gotuję zazwyczaj nic nie smakuje zbyt dobrze :)

Czego potrzebujemy?

Na ciasto: mąka + przegotowana woda + zimna woda
Farsz do ruskich: Twaróg + ugotowane ziemniaki (babcia kazała koniecznie napisać, ,że najlepsze są te stare) + zasmażana cebulka
Farsz do borówek: borówki obsypane mąką ziemniaczaną



Po kolei...
1. Mieszamy mąkę z przegotowaną wodą, dodając do niej zimnej wody.
2. Kiedy wyrobimy ciasto, odstawiamy je na 10-15 minut, żeby "sobie odpoczęło i przygotowało się do roboty" - słowa babci :D


3. Dzielimy ciasto na kilka części. Z każdej części formujemy wałek i ucinamy z niego niewielkie fragmenty.


4. Te małe kawałeczki rozwałkowujemy.



5. Nakładamy łyżeczką farsz i sklejamy pierożki. Te już zrobione przykrywamy czymś, najlepiej ściereczką, żeby nie wysychały.



6. Gotowe sklejone pierogi wrzucamy do wrzącej wody na 3-5 minut.


7. Wyjęte z wody pierogi płuczemy w zimnej wodze. ("Żeby się nie sklejały", po włożeniu ich do miski można je oblać niewielką ilością tłuszczu, na przykład tego z zasmażanej cebulki i skwarek. Również po to, żeby się nie sklejały)



Iiiii gotowe!



Okazuje się, że nie jestem dobra w podawaniu przepisów. Nie mam pojęcia jakie są proporcje na ciasto, bo zapomniałam sobie zapisać. W mojej głowie ten post wyglądał o wiele lepiej.

PS. Niektóre zdjęcia mogą być nieostre lub poruszone, za co Was przepraszam. Mój aparat jest dość wiekowy.

3 komentarze:

  1. Kocham pierogi na słodko! W moim przypadku częściej jest to słodki ser, truskawki czy jagody. Za parę dni mama ma zrobić z serem i brokułami, nie mogę się doczekać; ostatnio jadłam takie w knajpce poświęconej pierogom i cóż, niebo w gębie. :D Nie lubię natomiast pierogów z mięsem czy kapustą.
    Pozdrawiam. KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie przejmuj się; mi równiez gotowanie nie wychodzi i chociaż nie wiadomo jakbym się starała to i tak coś zepsuję ;) Jednak cieszę się, że pomogłaś babci i zrobiłyście coś wspólnie, nie wątpię, że było przy tym mase zabawy, bo wiadomo lepiej z kimś niż samemu :) Nie ma niczego lepszego niż pierogi; jeszcze w dodatku ruskie! Uwielbiam! :)
    Arleta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o pierogach z borówkami, ale muszą być przepyszne! Moja babcia często robi z jagodami mmmm! :D
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń