piątek, 13 marca 2015

Remont, pakowanie, przenoszenie, organizacja

Hej Mordki!
Dziś o remoncie słów kilka, ponieważ znowu zepsuł mi się laptop i nie mam zdjęć z Tunezji. Myślę, że już w niedzielę post Tunezyjski się pojawi, bo jutro mam ceramikę, więc postaram się zrobić dużo zdjęć i napisać coś sensownego. Mam nadzieję, że do jutra mój laptop zmartwychwstanie :-).

Remont w moim domu trwa już bardzo długo, bo od ponad miesiąca. Jest to okropnie męczące, bo co 3-4 dni trzeba przenosić rzeczy z jednego pokoju do drugiego, sprzątać co chwilę dosłownie. Jest makabra. Ale zostało tylko kilka pomieszczeń, więc góra dwa tygodnie i wszystko będzie piękne, nowe i pachnące :-).

Mój pokój poszedł na pierwszy ogień, zaraz po łazience. Musiałam wszystko wynieść, pożegnać się z moimi ukochanym ścianami, plakatami i wszystkim innym. Meble również zmieniłam.
Przed remontem ściany prezentowały się tak:



Teraz mam jedną ze ścian pomalowaną farbą tablicową. To świetne rozwiązanie dla każdego, kto lubi rysować albo mieć wszystko "poukładane" - mam tu na myśli robienie sobie listy rzeczy do zrobienia na ścianie. Nie dość, że jest to widoczne, to jeszcze nie da się o niczym zapomnieć. I można wszystko zmazać, bo farba jest wodoodporna.
Kolor reszty jest nieco oliwkowy. Myślałam o musztardowym albo miętowym, ale ostatecznie wybrałam inny. W końcu jestem kobietą! :-D
Kiedy przynosiłam się do innego pokoju i oddawałam mój w ręce fachowca, spakowałam się na kilka dni - resztę ubrań wrzuciłam do walizek i wyniosłam do spiżarni. Wszystkie moje książki, pamiątki, zdjęcia, dosłownie wszystko było porozrzucane po całym domu. W pokoju gdzie spałam miałam tylko ubrania na kilka dni, moją lampkę nocną, torebkę z zeszytem i resztą rzeczy, które zawsze mam w torebce i mojego chomika. Czułam się tak nieswojo. Nie miałam swojego miejsca w domu, bo tam gdzie spałam to pokój gościnny, ale tata ma tam swój komputer. Chwilę samotności miałam tylko podczas kąpieli i korzystania z toalety...

Teraz od jakiegoś czasu mam już swój nowy pokój i uwielbiam go! Jest taki jak chciałam, po prostu mój.
Całość póki co prezentuje się tak:




I moje póki co dwa dzieła na ścianie:


Pingwiny będą jak kupię białą kredę :-)
A poza tym mam za mało czasu, żeby cokolwiek jeszcze stworzyć.

Możecie mi zadawać pytania do Q&A, które planuję od dłuższego czasu.
Mam nadzieję, że ktoś dał radę dobrnąć do końca :-).
Buziaki!



4 komentarze:

  1. Świetne odświeżenie! No i pomysł z tą jedną ścianą bardzo dobry ;) Haha czekam na zdjęcie pingwinka :D
    Gdybyś mogła być zwierzęciem, jakim byś była?
    Twoje największe marzenie?
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta 'ściana-tablica' to świetny pomysł! Muszę sobie taką sprawić!
    A poza tym, to bardzo ładnie się pokój prezentuje :)

    Pozdrawiam,
    Anna (ann-in.usa.blogspot.com)

    P.S. Na moim blogu wspomniałaś, że masz okazję wyjechać do Stanów - korzystaj z tej szansy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie znoszę remontów ;)
    Pokój jest teraz bardzo fajny, choć nie przepadam za oliwkowym.
    Ściana tablicowa boska rzecz.. Chciałabym taką mieć, by zapisywać, co muszę zrobić itp. a także trochę "pofantazjować".
    Teraz ogólnie liczę na to, że dostanę własny pokój, żeby móc powiesić w nim mnóstwo plakatów Fall Out Boy, zwierząt i innych zespołów :3
    Meduza magiczna! *_*
    Pingwinki, yay :3
    Czekam na ceramikę!
    Pytania:
    a. Za co cenisz blogowanie?
    b. Jakie jest twoje ulubione zwierzę?
    c. Masz zwierzę? Napisz o nim kilka słów, a jak nie masz - napisz o wymarzonym zwierzaku :3
    sage-servant1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt koncowy pokoju bardzo ladny :)
    Slicznie rysujesz
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń