wtorek, 17 lutego 2015

Tyle lat minęło... Pokaż zdjęcie moich włosów - powiem Ci kiedy to było.

Spojrzałam dziś w kalendarz. Mamy 17 lutego 2015 roku. Już? Tak szybko? Czuję się jakbym dopiero co skończyła gimnazjum, dopiero co zdała maturę. A już jestem na półmetku licencjatu. Czas leci zdecydowanie za szybko. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że im jestem starsza tym wszystko mija szybciej.

Pamiętam jak dziś kiedy ścięłam włosy na krótko. 


Wyglądałam jak chłopak. To było w 2 klasie gimnazjum. A przecież to nie tak dawno! Zaledwie kilka lat temu. Zaledwie? AŻ!
Później miałam trzy dready. Wtedy je kochałam, dziś nie mogę patrzeć na ludzi w dreadach. Chociaż sama "dziergam" sobie czasem z syntetycznych włosów, nie mogłabym mieć znów ich na głowie.

Później włosy rosły i rosły...
To już pierwsza klasa liceum. I warkoczyki. Czy ja zawsze musiałam mieć coś w tych włosach? Kolejne bardzo niewygodne dodatki. Ani dobrze rozczesać włosów, ani nic.

Czas warkoczyków nadszedł niespodziewanie pod koniec wakacji przed studiami. 
Zdjęcie z wakacji w Tunezji (Notka o Tunezji innym razem jeśli ktoś będzie miał ochotę poczytać) Proszę wybaczyć najgłupszą minę świata :-D

I co? I było mega wygodnie! Jedyny minus to to, że schły strasznie długo. Ale nie trzeba było nic układać, nie trzeba było się martwić szopą z rana, wszystko było super.
Jednak musiał nadejść moment kiedy trzeba było je zdjąć. Zdejmowałam je przez dwa dni - pierwszy dzień to zwyczajne rozplątywanie, drugi to rozczesywanie kołtunów, które zrobiły mi się między skórą głowy, a każdym warkoczykiem. Zgroza! 

Pod koniec pierwszego roku studiów moje włosy były dość długie.
Ale ciężkie, strasznie się plątały, długo schły (nawet z suszarką). 

Mądra posłuchałam mojego chłopaka i się ich pozbyłam. A co! Odrosną! I odrastają.

A teraz z uporem maniaka próbuję, testuję sposoby jak je zakręcić. Jakby nie przeżyły wystarczająco dużo :-).

11 komentarzy:

  1. Ale zmiany :D Warkoczyki były super :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszeczkę długa historia z Twoimi włosami, ja nie eksperymentuje, choć powoli nudzi mi się moja aktualna fryzura i może też coś niedługo zmienię. :D
    alenajpierwkawa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wczoraj obcięłam włosy :)
    katie-about-katie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam długie włosy, później ścięłam zupełnie na krótko ( nie wiem jak mogłam tak postąpić) i później już podcinałam tylko końcówki a niedługo idę zmienić fryzurę tyle,że nie wiem jak haha :)

    Zapraszam na nowy post i konkurs :)
    [ life plan by klaudia ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam ścięta na chłopaka i wcale nie żałowałam. Wygodnie, szybko i bez nerwów :-D

      Usuń
  5. ja miałam bardzo krótkie włosy rok temu, dzisiaj są już do obojczyków:)
    Planuję znowu ściąć:)

    obserwuję, mam nadzieję że zostawisz jakiś ślad po sobie u mnie na blogu :)
    wantbreathe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie podobne eksperymenty były ale w pierwszej klasie podstawówki, tyle że bez dredów i warkoczyków :) miałam długie, później ścięłam na krótko po brodę, znowu troszkę odrosły, ścięłam po ramiona i przez długi czas się tego trzymałam, a teraz od jakichś 2 lat intensywnie zapuszczam i podcinam tylko końcówki :D ale zgadzam się że im krótsze tym mniejszy kłopot ;)

    Dziękuję za komentarz i zapraszam na nowy post!
    blog - klik♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też kiedyś miałam fazę na warkoczyki :D Nigdy nie lubiłam mieć krótkich włosów, ciągle tylko długie i długie :D Włosy na ostatnim zdjęciu genialnie pasują do twojej twarzy.

    http://zakatekdoroty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Jednak myślę, że chce mieć długie. W takich krótkich wyglądam na -5 lat, będzie jeszcze czas na odmładzanie się. :-D

      Usuń