czwartek, 12 lutego 2015

Loki na opaskę?!

Hej Mordki.
Wczoraj i dziś chciałam sprawdzić sposób na kręcenie włosów na opaskę. Oglądałam filmik Red Lipstic Monster i w komentarzach znalazłam właśnie ten sposób.
Nie będę opisywać jak trzeba to zrobić, bo bez problemu można znaleźć instrukcje w internecie. Wystarczy wpisać w Google "loki na opaskę". Ja niestety nie miałam w domu takiej prawdziwej. Wzięłam więc gumkę do spodni, zszyłam ją (jak widać niezbyt umiejętnie). Lakier do włosów służył mi na samym końcu, żeby loki nie "rozjechały" się zaraz po zdjęciu opaski. Wsuwki nałożyłam tylko na noc, żeby opaska nie zsunęła mi się z głowy podczas snu.
Moje włosy są dość proste ale strasznie odporne jeśli chodzi o kręcenie, a nawet prostowanie (zawsze mam lekką falę, chociaż niezbyt dobrze to widać. Ja widzę!).
Wczoraj zrobiłam na sucho i efekt był taki sobie:

Opaskę trzymałam na głowie lekko ponad 2 godziny. Włosy utrzymały się tak około pół godziny, z każdą kolejną godziną były bardziej przyklapnięte.

Ale wieczorem pomyślałam "kurcze, przecież mogę spróbować na mokro". Umyłam głowę, związałam opaskę i całą noc miałam na głowie.
Rano tylko utrwaliłam lakierem do włosów i tadaaaam, wyglądam aktualnie tak:
Pierwsze zdjęcie jest "po lakierze i rozczesaniu palcami", drugie natomiast zaraz po zdjęciu opaski.
Efekt? Przy samej twarzy i tylko na górnej części włosów mam baranka, im dalej i niżej tym loki zamieniają się w fale. Może robię coś źle i brakuje mi wprawy, ale cóż, liczyłam, że wyjdzie to trochę lepiej.
Teraz ponoszę te włosy cały dzień i napiszę później jak wyglądają po całym dniu.

Efekt po około 2,5 godzinach:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz